piątek, 26 października 2012

Dżem z dyni z "tysiąca i jednej nocy"


Kuchnia perska jest... przede wszystkim mi nieznana. Pełna smaków i zapachów nie doczekała się wielkiej popularności. Daleka, ale fascynująca. 
Kojarzy mi się z wyrazistymi przyprawami i wodą różaną. Obietnicą baśni. Księżniczkami w zwiewnych strojach. Nasyconymi kolorami i aromatami. 
Taki też jest ten dżem. 


Dżem z dyni z kardamonem

składniki na ok. 900 ml dżemu (np. 4 małe słoiki 200 ml i trochę):
  • 700 g przecieru z dyni
  • 100 g cukru
  • ew. 1 łyżka pektyny (należy pomieszać ją z cukrem)
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • sok z 1 i 1/2 cytryny
  • 1/2 laski wanilii
  • 5-6 ziaren zielonego kardamonu
  • 2 łyżki wody różanej (jak nie macie, to pomińcie, ale dla zapachu... warto!)
W garnku wymieszać przecier z dyni, cukier, skórkę i sok z cytryny. Gotować aż zgęstnieje. Z wanilii wyskrobać miąższ. Wyłuskać kardamon i ziarenka utłuc w moździerzu. Przyprawy i wodę różaną dodać do dżemu. Dobrze wymieszać. Wkładać do wyparzonych słoików, pasteryzować 10 minut. 


Staram się robić ten dżem z dyni o mocno pomarańczowym miąższu, zielonej skórce i lekko melonowym smaku, którą kupuję u pana Ziółka. On ją nazywa: melonowa, jego żona: migdałowa, a ja zupełnie nie wiem, jaki to tak naprawdę gatunek. Myślę jednak, że z innych też wyjdzie pyszny. 

Jeśli nie macie przecieru z dyni, to można ten dżem zrobić też ze świeżej. Wtedy potrzeba ok. 1 kg. Trzeba wydrążyć pestki z włóknistą częścią, obrać, pokroić w kostkę, podlać 2 łyżkami wody (ja dodaję jeszcze 1 łyżkę ekstraktu z wanilii) i pogotować ok. 20 minut aż  dynia będzie miękka uważając by się nie przypaliła. Zmiksować  i dalej postępować jak w przepisie.

Do robienia tego dżemu zawsze używam kardamonu w łupinkach, z którego wyłuskuję wnętrze i miażdżę w moździerzu (jak nie macie, to można zmiażdżyć młotkiem na desce do krojenia wkładając przyprawę między kartki papieru np. do pieczenia). Wychodzi ok. 1/4 łyżeczki kardamonu. Zastąpienie go po prostu mielonym w proporcjach 1:1 to... jednak nie to samo. Nie próbowałam, ale pachną inaczej, zmiażdżony kardamon ma inną konsystencję niż mielony, jest też trochę łagodniejszy w smaku.


To nie jest przepis perski tylko... mój. Powstał chyba w wyniku jakiegoś genialnego natchnienia. Jak nie lubię dyni, to ten dżem uwielbiam. Mało słodki, leciutko kwaskowaty, aromatyczny, o bajecznej barwie. W tym roku miałam go nie robić - inne dostatecznie zapełniają półki w spiżarce, ale mój mąż (który ostatnio zaczął przebąkiwać o za dużych ilościach jedzenia w naszym domu) westchnął tęsknie siedząc przy stole w kuchni: "Ale dżem dyniowy z kardamonem zrobisz? Choć parę słoiczków..."


Dżem z dyni z "tysiąca i jednej nocy" jak najbardziej bierze udział w:


6 komentarzy:

  1. Dżemu nie robiłam, ale troszkę puree z dyni mam w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie wyglada i na pewno jest pyszny. Juz czuje ten jego zapach...

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł! Takiej dyni jeszcze nie jadłam, zawsze tylko w occie i occie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł!, dynia z kardamonem i wodą różaną - musi smakować wyśmienicie, może kiedyś wypróbuje...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sezon dyniowy przed nami, warto wypróbować - namawiam. Nam bardzo smakuje :).

      Usuń
    2. Przepis wypróbowany. Gratuluję dobrego smaku. Do tej pory zawsze robiłam dynię z pomarańczą. Teraz z pewnością będę wracać do tej receptury :) Dżem jest po prostu pyszny.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...